Wreszcie kupiłam sobie aparacik, bo zdjęcia robione komórką są do kitu.Sweterek fioletowy wyszedł niebieski, a mój piesek wyszedł czerwony, choć wcale go nie farbowalam.
Czekam jeszcze na kartę pamięci i jazda ze zdjonkami. Zobaczymy czy jutro dotrze do mnie ta nieszczęsna karta.
Już chciala bym podzielić się ze wszystkimi moimi wypocinami drutkowymi i....oczywiście czekam na opienie o robótkach.
drutkowa miłość
Zapraszam na moją stronkę wszystkich, którzy kochają robótki ręczne -druty i szydełko.
niedziela, 16 stycznia 2011
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)