niedziela, 16 stycznia 2011

Wreszcie mam!

Wreszcie kupiłam sobie aparacik, bo zdjęcia robione komórką są do kitu.Sweterek fioletowy wyszedł niebieski, a mój piesek wyszedł czerwony, choć wcale go nie farbowalam.
Czekam jeszcze na kartę pamięci i jazda ze zdjonkami. Zobaczymy czy jutro dotrze do mnie ta nieszczęsna karta.
Już chciala bym podzielić się ze wszystkimi moimi wypocinami drutkowymi i....oczywiście czekam na opienie o robótkach.

czwartek, 13 stycznia 2011

Dziewczyny, my-kobiety- powinnyśmy chyba być stonogami. Bo dwie ręce to za mało ,aby zrobić wszystko. Obiad, sprzątanie, gotowanie , robota na drutach........